poniedziałek, 22 kwietnia 2013

...

dziękuje dobranoc. tyle w temacie. straciłam kontakt z kolejną osobą, z którą tak dobrze mi się rozmawiało i myślałam, że wreszcie znalazłam kogoś bliskiego. został przy mnie tylko chłopak i mama. jestem żałosna.

niedziela, 21 kwietnia 2013

zakupy, spacer, głupie miny. ^^


trololololo, otóż dzisiaj pojechałam spotkać się z Pysiem.. i jakoś tak wyszło  że siedzi obok i będzie u mnie nocował  xD ale nie o tym, nie o tym, zainspirowana tutorialem MadameChaos na youtubie KLIK poszłam do Rossmana i wydalam dziką fortunę na kosmetyki. ^.^ oto co kupiłam : 
farba do włosów  gdyż mimo, że na co dzień chodzę w wigach to moje odrost doprowadzają mnie do szalu i tym razem pokusiłam się na mocno fioletowy odcień zamiast klasycznej czerni. zobaczymy jak się sprawdzi ale czuję, że się zaprzyjaźnię z tą farbą. <3

błyszczyk z tutorialu MadameChaos, odcień nr 4, piękny kolor. <3 na dniach muszę kupić drugi bo mojej mamie podejrzanie wpadł w oko. ;P

pędzel do różu i podkładu, 2w1. :) już długo zbierałam się do kupna jednego i drugiego a dzisiaj wpadło mi to cudo do rąk i musiałam go kupić, bardzo przyjemne, miękkie włosie. :) zobaczmy jak się spisze w akcji. :P
cienie do powiek, również z tutorialu. ^^ mają świetny perłowy kolor, a to nowość bo do tej pory tolerowałam tylko matowe cienie, ciekawa jestem czy się do nich przyzwyczaję. :P


szminka, też z tutorialu, odcień 002 Candy, bardzo ładny i delikatny kolor na ustach. <3






korektor, odcień nr 1, mój poprzedni korektor zaczął mnie poważnie denerwować bo nie kryl niedoskonałości i zaczął zatykać pory więc mu podziękowałam. ;P

na krakowskiej szafie udało mi się wypatrzeć sympatyczną bluzkę w panterkę za 20 zł  ale nie pokaże Wam jak dokładnie wgląda bo będę ją trochę modyfikować. :P


dzisiejszy outfit:




w sam raz na niedzielny spacer z Pysiem. <3 wiem, nie widać mego ryja ale tylko w tym pokoju mam lustro do ziemi a światło jest tam do bani i muszę robić zdjęcia z lampą. ;/


ale jesteśmy piękni, nie? <3


mało zdrowo.. przepraszam. -.-
i obowiązkowo sweet focia i sweet poza w lustrze. <3

środa, 17 kwietnia 2013



tiaaaaa, biorę udział w rozdaniu u Moe Kyuna, pierwszy raz biorę udział w czymś takim. ;P



zdjęłam wczoraj moje akryle, bo miały już olbrzymi odrost. xD i teraz nie wiem jakie zrobić, myślę nad czymś czarno-cyrkoniowym. xD
cudne, nie..? ubolewam, że w Polsce nie ma takich ozdób. :<

wtorek, 16 kwietnia 2013

zakupy, waga i refleksje.


na początek chciałam was bardzo przeprosić za to w jaki sposób piszę ale po prostu mój laptop chce przejść na emeryturę i kolejny raz się buntuje. tym razem nie jestem w stanie dodawać większości polskich znaków ( raz działają, raz nie xD). ;) staram się to na bieżąco poprawiać ale jeśli coś mi umknie, to proszę mi to wybaczyć! :P



a więc tak, dzisiejszy wpis będzie mocno zakupowy ( wczoraj nie miałam czasu dodać posta więc wczorajsze  zakupy będą w dzisiejszym poście). ;)





wczoraj byłam z mamą na placu, gdzie kupiłam sobie 2 pary rajtek, skarpeteczki, szminkę i cień do powiek. ;) uwielbiam kupować rzeczy na placu, są tanie,  mają wielki wybór i można sobie spokojnie wybrać i nikt Cię nie przepycha jak np w galeriach cz centrum handlowym. ;)





czarne rajtki z motywem zakolanówek, ale mają takie fikuśne marszczenia dzięki czemu tworzy się wzór serduszek. <3 kosztowały 17 zł. ;)

drugie rajtki jakie kupiłam, grafitowe w cętki ( nie taką klasyczną panterkę tylko takie plamki), miejscami mają takie jakby lekko żółte przetarcia, bardzo ciekawie wyglądają. ;) ubrałam je dzisiaj i pod koniec postu dodam zdjęcie jak wyglądają no nogach. ;) kosztowały 12 zł bo były na manekinie jakiś czas temu ( normalnie kosztowałyby 17 zł i były dostępne takie oryginalnie zapakowane ale wolałam kupić te, w końcu 5 zł na ulicy nie leży ;P).

skarpeteczki, kosztowały 9 zł, ale po prostu mnie oczarowały. *.*
właśnie czegoś takiego szukałam do creepersów, które mimo wkładek, waty i zapiętek trochę mi lecą z nóg. xD

kosmetyki jakie kupiłam na placu, z cienia jestem meeega zadowolona, takiego właśnie szukałam, a szminka.. hmm, to nie jest do końca ten kolor jaki chciałam ale kupiłam ją na próbę czy w ogóle będę malowała usta na jakiś konkretny kolor ( do tej pory używałam bezbarwnej pomadki ochronnej -.-). ;)
zbliżenia na kosmetyki:


szminka firmy Margo, kolor 25, niezbyt mocny chłodny róż, na ustach delikatnie widoczny ( na razie nie maluje nią ust bo muszę zrobić peeling warg bo mam odstające skórki i szminka bardzo je podkreśla), jest dość tłusta, nie przesusza warg, jak przypadkiem ją polizałam to aż się skrzywiłam, smakuje mydłem . xD
kosztowała 5 zł, nie jest to moja wymarzona szminka ( znalazłam taką o jakiej marzyłam ale kosztuje 22 zł +koszty wysyłki, a wolę się najpierw przyzwyczaić do kolorowych ust). ;)



cień jest super, mega napigmentowany  po rozetrzeniu ślicznie odbija światło, fajnie rozjaśnia skórę, dokładnie taki jak szukałam, oczywiście wymaga bazy ale czegóż oczekiwać po cieniu za 3 zł. ;)

a teraz dzisiejsze zakupy:

kokosowe świeczki z Ikei, ni chusteczkę mi nie pasują do pokoju, do czarno-różowego wystroju ale superowo pachą. <3 kosztowały 9,90 zł ( o ile dobrze pamiętam, skleroza atakuje! xD)

wieszaczki "kocie dupki", mam w domu jeszcze 2 kupione ponad rok temu i będąc dzisiaj w Ikei znalazłyśmy je zupełnie przypadkowo, przykręcę je do ściany i powieszę na nich wigi. ;) kosztowały po 6,90 zł za sztukę ( albo 7,90..? o.O).  :)

mega słodkie kartonowe pudełeczko z szufladkami w Ikei, jak je zobaczyłam to zaczęłam piszczeć. xD kosztowało 9,90 zl, kupuje się je w stanie "surowym" jak mówi moja mama, to znaczy trzeba je samemu złożyć ale nie zajmuje to nawet minuty, znalezione na dziale dziecięcym. ;P

dzisiejsze kosmetyczne zakupy w niewielkim stoisku kosmetycznym w jednym z krakowskich marketów :

to trio cieni ma śmieszną historię, kupiłam je jakieś 2 lata temu ale szybko mi się znudziły i po jakimś tygodniu może dwóch dałam je mojej mamie, a wczoraj oglądając tutorial Madame Chaos nale zachciałam je kupić ponownie bo poprzednie było w okropnym stanie. :) kosztowało 19,90 zł, ale te cienie według mnie są na prawdę ok, porównywalne do Inglotowych cieni. ;P

baza pod cienie, czytałam o niej w necie i podobno jest ok, wypróbuje bo dawno już się zbierałam żeby kupić jakąś bazę bo niestety mam tłustą powiekę i cienie lubią się rolować na moim oku. :< kosztowała 19,90 zł, zobaczymy jak się sprawdzi. ;P

i tyle jeśli chodzi o zakupy. :)



oto mój makijażowy kącik, z nowym szufladkowym pudełeczkiem i poukładanymi kosmetykami. ;)


ozdóbki na ścianę, które zabrałam z mieszkania i dzisiaj zawiesiłam na ścianie w pokoju. ;)

Aniołek Miłości/Dobrego Związku ( wisi na łóżkiem xD)

Aniołek Obfitości ( ma przynosić pieniądze xD)

jakieś chińskie coś ze sklepu "Wszystko po 3 zł". xD



dzisiejszy outfit. ;)


zbliżenie rajtek. <3 są cudowneeee. <3
jeszcze kawałek wiga załapał się na zdjęcie. xD




i to by było na tyle jeśli chodzi o zdjęcie, chciałam  się jeszcze pochwalić.. moją wagą xD a w zasadzie jej spadkiem, 2 miesiące temu odstawiłam antykoncepcję hormonalną, od tygodnia codziennie łykam Hydrominium, błonnik z ananasem i chromem i Linea'e, unikam słodyczy, ruszam się trochę więcej i co..?
w ciągu tygodnia pozbyłam się 6kg.

W TYDZIEŃ ZRZUCIŁAM 6 KG!

chwilami nie mogę w to uwierzyć. xD ważę teraz 62 kg przy 158 cm wzrostu. ;) chciałabym wrócić minimum do 55 kg. ;) ba, i wrócę.! wiem, że mi się uda.! ;D

niedziela, 14 kwietnia 2013

obiecane zdjęcia mojego pokoju. ;) nie widać na zdjęciach dokładnego koloru ścian, niestety. ;/









skąd ja mam tyle kosmetyków?!

skąd ja mam tle kosmetyków ja się pytam.?! a to i tak te mniej ważne, okrojone o kosmetyki do makijażu i demakijażu. xD no jaja normalnie, nie mieści mi się to ani w pokoju, ani w łazience i muszę je trzymać w kartonie w drugim pokoju. ;P


wieczorem dam zdjęcia pokoju, obiecuje. ^^ teraz nie mam czasu bo muszę lecieć się pomalować a potem do pracy, i zobaczę się z Pysiem na chwilkę. <3333

sobota, 13 kwietnia 2013

bez powodu do uśmiechu.


nie, nie mam powodu żeby się uśmiechać. znowu zostałam sama ze swoimi problemami, powoli się już przyzwyczajam  ostatnie światełka nadziei na normalne życie gasną. wie ktoś może gdzie mogę zdziecinnieć? jestem zbyt poważna na swój wiek. niestety, nie umiem na to poradzić. powinnam chodzić do kina z chłopakiem  spotykać się z koleżankami mówi mi średnio raz na godzinę mama, przykro mi ale nie mam koleżanek. smutne? nie. prawdziwe.


słodkie zdjęcie w sam raz do gorzkiego życia.