dzisiaj wyjątkowo pracowałam popołudniu więc rano wybrałam się z mamą na plac :D uprosiłam mamę o bigos, Rose to Twoja wina! xD no nie mniej jednak na placu miałam kilka rzeczy do kupienia jak np lakiery do paznokci czy staniki ;P oczywiście nie skończyło się na tych planowanych zakupach bo kupiłam sobie jeszcze inne fajne rzeczy +kupiłam bieliznę Pysiowi ( cholera mną targała jak wrzucał dziurawe skarpetki do prania więc wywaliłam mu 7 par i musiałam kupić nowe) i sweter na zimę z którego cieszył się jak głupi :D przez co jestem spłukana :< udało się mi sprzedać jedną z moich peruk i sweter więc akurat uzbierało się na nowe butki <3
kolejny planowany stanik, za 20zł :P
nie planowane majtki xD
sweterek za 48zł, który nie był planowany ale mega mi się podoba :D
tył sweterka :P
lakiery : czarny 4zł, i srebrny brokat z cienkim pędzlem do zdobień za 3,50 zł :)
po lewej pistacje a po prawej migdały <3 mniaaaaam <3
dodatkowo kupiłam sobie 2 pary bardzo grubych ocieplanych pluszem legginsów :) czarnych oczywiście ;P
ostatnio zajadałam takie pyszności :
moja i Pysia ulubiona pizza, Funghi ( ser, pieczarki, sos oregano) + kurczak ;>
takie cuda kupiłam w cukierni nad która mieszkam :D hiszpana jadłam 2 dni xD
nie mam dla Was ani makijażu ani outfitu bo do pracy ubieram na siebie tyle ciuchów że wyglądam jak pingwin ;P a moje włosy przechodzą etap "Jaki ja chce mieć teraz kolor włosów?" więc wyglądają strasznie ;<





