hej ^.^ obiecałam częściej pisać ale no mam tyle rzeczy do roboty, że mi nie wychodzi... dzisiaj mam dla Was kilka słów na temat rozjaśniania włosów metodą kąpieli rozjaśniającej, na czym polega ta metoda? przede wszystkim jej zaletą jest to, że nie kładziemy rozjaśniacza "bezpośrednio" na włosy, co chroni nas przed spaleniem sobie włosów. :P w tej metodzie potrzebne są nam: rozjaśniacz, szampon i maska do włosów lub odżywka/serum/olejek. ;) mieszamy rozjaśniacz z szamponem i maską ( w moim wypadku), nakładamy na wilgotne ( nie umyte!) włosy, zaczynając od miejsc gdzie nasze włosy są najciemniejsze lub na końcówki jeśli długo farbowałyśmy włosy na jakiś kolor i delikatnie masujemy. :) ja swoją mieszankę trzymałam 35 i 40 minut. :) efekty są delikatne, nierównomierne, nie dajmy się oszukać rozjaśnianie nigdy nie jest równomierne :P
oto produkty jakich ja używałam :
cała "skromniutka" kolekcja farb i rozjaśniaczy xDoto produkty jakich ja używałam :
rozjaśniacze Delia Cameleo ;)
szampon jajeczny Barwa Naturalna ;P
najlepsza maska ever! Kallos Crema al'Latte ;)
moje efekty :
( oto moje nieczasane i niemyte 9dni włosy, wybaczcie, że się tak strasznie świecą ale moje włosy bardzo szybko się przetłuszczają i specjalnie hodowałam je pod rozjaśniacz)
po 2 kąpielach :
jak widać włosy mają się świetnie, błyszczą, normalnie się rozczesują, cud, miód i orzeszki ;) efekty są widoczne, aczkolwiek delikatne, ja jestem zadowolona i na pewno jeszcze będę używała tej metody ;)
w bonusie moje tłuste udziska w kościstych rajstopkach, które po praniu straciły nadruk xD
i moje aktualne pazurki, zrobione wczoraj. :) może jeszcze dodam do nich jakieś cyrkonie ;P