Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hello Kitty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hello Kitty. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lipca 2013

upaly, praca, dom, zakupy.. mieszkanie?! o.O

bleh. nie mam czasu na pisanie bloga... :< bardzo Was przepraszam!
ostatnie kilka dni a nawet tydzień to niewątpliwy przełom w moim życiu, zrezygnowałam z dziennej szkoły na rzecz zaocznej i postawiłam iść do pracy... ogólnie czuję się na jakieś 23 lata. xD
jeśli chodzi o szkolę to jestem w 2 klasie zaocznego LO, a w zasadzie będę za niecałe 2 miesiące. :P
jeśli chodzi o pracę to w środę zaczęłam pracę w Carrefour'ze Express ( jadąc do pac udało mi się spotkać Patty, szkoda, że nie zdążyłyśmy porozmawiać :<), aczkolwiek z czwartek po pracy okazało się, że zostałam okradziona i oszukana+wykorzystana. miałam pracować jako kasjerka a w czwartek od 14:30 do około 23:30 nosiłam zgrzewki wody mineralnej, przeniosłam ich około 300 to mogło skończyć się dla mnie tragicznie ze względu na moją chorobę. opowiedziałam o tym tacie, mamie i Pysiowi reakcja całej trójki " FURIA!
mój tatko, dość nerwowy człowiek powiedziałam, że warunki pracy w Carrefour'ze to jakiś cyrk i mam olać tą pracę ( nie podpisałam umowy) i znaleźć inną. :) nie jestem w trudnej sytuacji finansowej, dostawałam bardzo duże kieszonkowe i czasami sobie dorabiałam u tatka w pracy. :P praca na "poważnie" była mi potrzeba tylko w sytuacji kiedy ponownie postanowię się wyprowadzić z domu. i tak też się stało.. sytuacja rodzinna i materialna Pysia znacznie się poprawiła więc mogliśmy zacząć myśleć o ponownym mieszkaniu razem.. <motyle z brzuchu>
utrata pracy w Carrefour'ze cholernie mnie załamała... zwłaszcza, ze w czwartek znalazłam ofertę wynajmu zajebistego mieszkania! poryczałam się, zadzwoniłam do Pysia ( choć był środek nocy, dobrze, że nie spal!) i dopiero rozmowa z Nim pozwoliła mi się uspokoić. na drugi dzień kolo 11 obudziła mnie mama z tekstem "ojciec chce z tobą porozmawiać"... jak słyszę coś takiego od razu rozkminiam co ja takiego zrobiłam, ze należ mi się opierdol. xD
ku mojemu na prawdę głębokiemu zdziwieniu rozmowa z tatą i moim bratem ( akurat był u nas) dotyczyła mojej pracy na stałe u taty.. zaproponował mi cały etat czyli 150 godzin, po 8 zl/h. żyć nie umierać bo ta praca jest mega zajebista. :P
więc ponownie zaczęłam rozmyślać o tym pięknym mieszkaniu... moja mama, która zna mnie jak mało kto zadzwoniła do pośrednictwa i umówiła naszą trójkę ( Pyś wyjechał poza Kraków) na poniedziałek na 12 na oglądanie tego mieszkania. trzymajcie kciuki!
i teraz tak mi mijają dnie... od 9 do 14 lub od 14 do 20/21 jestem w pracy, poza pracą kupuje pościel, ręczniki, naczynia i inne duperele do mieszkania. tak się na nie napaliłam, że już się czuje jakbym tam mieszkała. :P dodam jeszcze, że pierwsze moje i Pysia mieszkanie znajdowało się jakieś 300m od tego mieszkania, na tej ulic mieszka mój brat z narzeczoną i babcia. :) więc okolica jest mi znana i bliska mojemu serduchu. <3 ponadto to mieszkanie jest chyba największe spośród wynajmowanych przez nas mieszkań i zdecydowanie najładniejsze, wykończone na bardzo wysokim poziomie, bardzo eleganckie... po prostu CUDOWNE!

ostatnio w Krakowie panują takie upały, że nie robię pełnego makijażu. :P nakładam odrobinę cieni, kremu CC, eyelinera i tuszu do rzęs... nie mam siły nawet przyklejać sztucznych. ;/ dzisiaj jak byłam  w pracy w słońcu było 38 stopni, koszmar! a jako, że jestem leniem wolę sobie dłużej pospać niż wstać i się malować to ostatni makijaż zrobiłam w kilka minut. ;p
 z racji tego, że mój makijaż ostatnio jest bardzo lekki ćwiczę rękę w robieniu kresek ale mi to nie wychodzi. ;/
 o taki tam makijaż w 7 minut xD
 portfelik kupiony pod Halą Targową, przeszłam się tam pierwszy raz z moją "teściową". :P
 moja mama, tata i Pysio. :P
 pościel kupiona w Lidl'u za 59zl. :P
 opakowanie 3 sztuk ręczników z Lidl'a za 14zl!
 w takim oto przyjemnym szarym kolorze. :P
 duuuuużo ręczników. :P
 zalegle rzęski ;)
 świeczucha z Ikei, polecam!
 przepiękny waniliowo-ciastkowy zapach. :P

w Ikei kupiłam jeszcze takie metalowe koszyczki do zaparzania herbaty ale już poszły w użycie. :P

moja dzisiejsza kolacja. :P

szYkuję dla Was recenzJę kremu CC, moje TOP 10 KOSMETYKÓW DO MAKIJAŻU, TWARZY I CIAŁA. :P także proszę bądźcie cierpliwi. ;)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

makijaż+male zakupy ^^


zmobilizowałam się wczoraj ( wreszcie!) do zrobienia sobie jakiegoś konkretnego makijażu, podczas upałów po 30 stopni nie malowałam się wcale. ;<
tym razem postawiłam na (jak dla mnie) bardzo mocny makijaż, ze względu na to, że chciałam wypróbować nowe rzęsy. :) powiem nie skromnie, że przyklejanie rzęs idzie mi już trochę lepiej. :D

co sądzicie? tylko szczerze! :P zdaję sobie sprawę, że jest dużo nierówności,  że rzęsy mogły by być lepiej przyklejone a brwi mocniej zaznaczone. :) ale taki makijaż jest dla mnie nowością, poza tym mój eyeliner z Inglota nadaję się do wyrzucenia więc zakupiłam sobie eyeliner z Dolly Wink na ebayu ale zanim przyjdzie minie sto lat więc kupiłam 2 eyelinery z Wibo po 6,99zl jeden czarny a drugi stalowy i to właśnie nimi malowałam się na zdjęciu. ;) pierwszy raz używałam eyelinera w takiej formie. :P

ja jestem z siebie zadowolona i będę dalej ćwiczyć :D
ponadto dzisiaj wybrałam się z mamą do Jysku po pościel, bo widziałam w telewizji, że mają promocję. :D

ta zeberkowa kosztowała 25zl. :)

ta z "chińskimi znaczkami" kosztowała 35zl. :)

wybieram się na dniach raz jeszcze do Jysku po poduszkę ( jest takaaa wielka, ogromna poducha za 60zl przeceniona ze 169zl) i po pościel z Hello Kitty ale nie mogę się zdecydować, którą kupić. :<
pomóżcie mi wybrać. ;)
1.

2.


a teraz zmykam ćwiczyć makijaż. :)