wtorek, 30 grudnia 2014

Wypad do kina :)


Cześć misie :D
Od miesiąca nic do Was nie pisałam bo nie bardzo było o czym, Tośkę złapało przeziębienie, potem święta i jakoś tak zleciało... Dzień za dniem, no przecież wiecie :) W międzyczasie Tośka skończyła 7 miesięcy (a ja nadal mam wrażenie, że jeszcze wczoraj kopała mnie po pęcherzu), zaczęła już siedzieć choć jeszcze czasami się składa jak scyzoryk :)
Także u nas wszystko po staremu :D Dzisiaj wybrałam się z Pysiem do kina na Hobbita, co roku chodziliśmy w święta na Hobbita więc i w tym roku nie mogło być inaczej :D
Dla mnie to idealna okazja żeby się umalować tak jak lubię czyli w stylu Gyaru :


W Krakowie było -12,5 stopniajak wracaliśmy z kina... Masakra! Zmarzłam jak głupia -.-

Zaopatrzyłam się w czapkę, 19,90zł w H&M i mam wrażenie, że to jedyna czapka w której wyglądam tylko trochę głupio :D

Trochę Tośki :


Jak widać Tosinka zaczęła łobuzować :D Ulubionym zajęciem jej oczywiście tarmoszenie tatusiowej brody :D
A to zdjęcie z naszej pierwszej wigilii w trójkę :

Moja rodzina nie jest religijna i wigilia nie ma dla nas duchowego wymiaru ale zawsze spotykamy się i trzymamy "pozory". Do tej pory głównie ze względu na mnie bo rodzice nie chcieli robić mi przykrości i organizowali wigilię żebym nie czuła się gorsza (jak jeszcze chodziłam do przedszkola, podstawówki).


Postaram się pisać do was częściej o ile tylko będę miała o czym :D