Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prezenty. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 września 2013

soczewkowy zawrót głowy :D

otóż moje drogie Panie, kupiłam sobie na zajebistej promocji soczewki... na początku nie byłam przekonana do tej strony, soczewki na zdjęciu wyglądały na słabo na pigmentowane i jakieś takie beznadziejne. przypadkiem porozumiałam się ze znajomą, która powiedziała żebym się tym nie sugerowała, że ta strona ma po prostu beznadziejne zdjęcia i żebym zobaczyła zdjęcia modelu, który mnie interesuje gdzie indziej ;)
promocja dotyczy prawie wszystkich soczewek, przecenione zostały na 19,90$, przy zakupie 2 par jedną dostajesz gratis i do tego jeszcze darmowa wysyłka :)

http://www.solution-lens.com/
przy obecnym kursie dolara ( a raczej kursie z 8 września) za moje 2 pary soczewek zapłaciłam 135zł ( mała prowizja dla PayPal'a). aczkolwiek za tą cenę mam 3 pary więc tak na prawdę jedna para kosztowała mnie 45zł. za soczewki Princess Mimi Sesame Grey z wysyłką Fedexem zapłaciłam 140zł. szalona różnica prawda? :D

a teraz zdjęcia : 
  1. OPIS : Średnica : 15,0 mm
    Uwodnienie : 38-42%
    Krzywizna : 8,7
    Data przydatności : 1 rok

    KILKA SŁÓW ODE MNIE : Soczewki ku mojemu zdziwieniu nie są wcale złote a zielone, dla mnie to plus. Kolor to zieleń bardzo delikatnie przełamana żółcią/zielenią, na moich zielonych oczach wyglądają świetnie :) Są bardzo cieniutkie ( dużo cieńsze niż Princess Mimi Sesame Grey, nie wiem na czym to polega, może to kwestia tego, ze moje Sesamki sa już mocno zużyte), nie czuć ich na oczach, bardzo łatwo się zakładają ale z ich ściąganiem mam mały problem związany z moimi długimi paznokciami :P Mimo swoich tylko 15mm średnicy dają bardzo duży efekt powiększenia :)
  2. OPIS :
    Średnica : 14,8 mm
    Uwodnienie : 38-42%
    Krzywizna : 8,7
    Data przydatności : 1 rok

    KILKA SŁÓW ODE MNIE :
    Jeszcze nie dawno, jakieś 2 tygodnie temu oglądałam soczewki ze średnicą większą niż 15,0mm bo zniechęciły mnie soczewki 14,5mm Ace Black, które miałam ponieważ nie dawały żadnego efektu powiększenia oka. Oglądając zdjęcia tych soczewek w necie pomyślałam, że zaryzykuję bo dają na prawdę świetny efekt! Bałam się, że do moich zielonych oczu brązowe soczewki nie będą się w ogóle zgrywaly... Bałam się odcinania koloru etc. Na szczęście soczewki pasują i jak widać na ostatnim zdjęciu (robionym z fleszem) kolor moich oczu ładnie komponuje się z soczewką ;)
OPIS :
Średnica : 14,8mm
Uwodnienie : 38-42%
Krzywizna : 8,7
Data przydatności : 1 rok

KILKA SŁÓW ODE MNIE :
No cóż, te soczewki kupiłam z myślą o mojej różowej peruce i 2 różowych cieniach do powiek, które leżą nie używane. Z całej 3 te wypadają najgorzej, ale to nic dziwnego w końcu kolor jest mocno nienaturalny i musza się odznaczać :P Mimo wszystko mi się podobają, są wygodne, powiększają oczy, nie mam do nich żadnych zastrzeżeń :)


i wszystkie soczewki na raz :P

cała paczka zapakowana była baaardzo bezpiecznie :)
na kopercie uśmiechał się do mnie taki słodziak <3
w środku masa folii bąbelkowej dzięki, której soczewki w szklanych słoiczkach przyszły w nienaruszonych stanie :)
w środku folii bąbelkowej czaiły się takie oto 2 koszyczki, zazębione ze sobą. :)
w środku koszyczków tradycyjnie opakowania na soczewki, nie wiem czy przez przypadek czy to efekt zamierzony ale opakowania na soczewki są w kolorach soczewek ;) dzięki czemu można łatwo znaleźć takie soczewki jakie potrzebujemy w danym dniu ;)
poza soczewkami w koszyczkach był jeszcze taki oto słodki podwójny długopis, żeby wysunęła się ta "pisząca" część trzeba wcisnąć ucho xD
dodatkowo w gratisie dostałam jeszcze plastikowe kolczyki, które są świetne! :D planowałam takie kupić na allegro za 9zł :P
tak się prezentuje całe zamówienie ;)
i instrukcja obsługi po angielsku xD

jestem mega szczęśliwa, że soczewki sprostały moim oczekiwania i te gratisy <3 idealnie dobrane dla mnie, słodziutki długopis i czarne kolczyki :P
 płyn do soczewek z Rossmana, polecany dla oczu wrażliwych i kobiet ponieważ usuwa z soczewek zanieczyszczenia z makijażu :) dodatkowo opakowanie na soczewki,już chyba 5 moje zapasowe opakowanie xD
 2 kieliszki na jajko na miękko, które dostałam od teściowej <3


i z racji mojego złego humoru dzisiejszego dnia ( jak dostałam do rąk paczkę z soczewkami mój humor znacznie się poprawił) ;P

i jak? co sądzicie o soczewkach? ;D

środa, 11 września 2013

:)


dzisiaj popołudniu, a raczej pod wieczór wybrałam się z Pysiem do Galerii Krakowskiej ;) zobaczyłam w necie kolczyki, które mnie oczarowały i powiedziałam Pysiowi, ze natychmiast musimy po nie jechać :D oczywiście mój biedak nie miał nic do gadania więc pojechaliśmy i dostałam moje piękności <3
|
akurat poszukiwałam jakiś kolczyków, na ebayu czy allegro :P więc można by powiedzieć, że zakup planowany :P
Paszczak w wózeczku, pod kocykiem czeka na tramwaj <3
a to co zastałam w Galerii, pająki, modliszki, motyle :P
niestety nie mam zdjęć ani makijażu bo to był dość spontaniczny wypad ;P

i oczekiwany przez Was korektor-kupa ;D

poniedziałek, 17 czerwca 2013

moje 18 urodziny :)

długo mnie nie bylo, zacznę niestety smutną informacją.. moja mała Bani nie żyje. niestety okazala się bardzo poważnie chora ale cieszę się, że ostatnie dni swojego krótkiego życia przeżyla u mnie bo niczego jej nie brakowalo. :)


wczoraj, tj w sobotę 16 czerwca miałam urodziny, nie byle jakie bo 18. :P spędzilam je świetnie choć bardzo na luzie. :) ale po kolei:
rano czyli okolo 10-11 jak sobie jeszcze smacznie spałam przyjechał do mnie mół Pysio, elegancko ubrany, na czarno, w koszuli ;> i wręczyl mi przepiękny bukiet oraz pierścionek z pytaniem czy zostanę jego żoną.. oczywiście odpowiedź była "No jasne Pysiu!". :P pomińmy fakt, że mialam na sobie tylko majtki i wielki brudny podkoszulek służacy za piżamę, tluste wlosy i brak makijażu. :P
okolo 13 przyjechali moi rodzice i tata wręczyl mi śliczniutki bukiet a mama kopertę i jakieś komiczne życzenia. :P
popołudniu pojechaliśmy ( ja, Pysio, mama, tata i mój ukochany pies Paszczak czyli Sonia) nan obiad za Kraków, do karczmy Rzym, gdzie jest absurdalnie drogie i pyszne jedzonko. :P
po obiadku wpadliśmy do Lidl'a na zakupy bo postanowilam w ramach "imprezy" zrobić grilla dla najbliższych czyli babci, brata, dziewczyny mojego brata, oczywiście Pysia, mamy, taty, cioci mojego Pysia i znajomej mojej mamy, Pani Magdy, która jest cudowną osobą. :)
na grillu bylo świetnie, kompletnie na luzie, ja wciąż w tlustych wlosach i bez makijażu, w kapciach, legginasach i bluzce. xD świetnie się bawilam, aczkolwiek spalilam buraka przy śpiewaniu mi "Sto lat" i takich różnych piosenek.. Pani Ania, ciocia mojego Pysia śpiewala najglośniej! :D tort byl robiony przez mamę Pani Magdy, najpyszniejszy na świecie! <3 było na prawdę fajowo aczkolwiek bez alkocholowo. :) niektórzy wypili po piwie, ja nie bo piwa nie lubię. :)
troszkę zdjęć :


kwiaty, z lewej od Pysia a z prawej od taty. :)
 zbliżenie na bukiet od Pysia, ma śliczne diamenciki i wróbelka. :D
 zbliżenie na bukiet od taty :)
pierścionek od Pysia, troszkę duży ale piękny. :)
 
torcik :)
i kompromitujące zdjęcie podczas zdmuchiwania świeczek. :) jak widać totalny nie ogar xD

preznty dodam jakoś na dniach :) bo teraz razem z Pysiem siedzimy w domu bo moi rodzice nieoczedkiwanie wyjechali do Danii.. dobrze, że Pyś ma wolne do czwartku. <3

szykujcie się na dużą dawkę zakupów, gdyż głównie na urodziny dostalam gotówkę więc już szleje na ebayu bo dziś rano zalożylam konto w banku. :P